Klientka z ust której usłyszałam te słowa, od wielu lat docenia moje umiejętności,
korzystając z konsultacji kilka razy w sezonie.
Gdy przyszła pierwszy raz była pełną pasji kobietą, która swój zapał, energię i talent
oddała rodzinie oraz prowadzeniu domu. W pogoni za obowiązkami dnia
codziennego jej poczucie kobiecości oddaliło się a świadomość czego potrzebuje by
być szczęśliwą oraz atrakcyjną, zeszły na dalszy plan. Zgubiła swój zmysłowy styl
ubierania. Choć nadal czuła się pewną siebie organizatorką, menadżerką i doradcą
wszystkich członków rodziny. Pojawiły się przyzwyczajenia oraz ograniczenia
wynikające z przekonań na swój temat. Po jednej stronie znajdowało się
wychowywania dzieci, dbania o dom a po drugiej potrzeba bycia piękną, pożądaną i
kobiecą w pełnym wymiarze. Jak to połączyć w harmonijną całość? Spotkanie z Klientką, która przychodzi do mnie obwarowana tak wieloma „murami” pielęgnowanymi przez lata, rozpoczynam od roztoczenia wizji. Obrazu, który sięga głęboko do wyobraźni Klientki. Obrazu, który został namalowany w marzeniach o sobie samym każdej/ każdego z nas. Zanim zrobimy pierwszą – często niewidoczną dla otoczenia – zmianę, Klientka potrzebuje ją poczuć. Często boi się jej, dlatego przez jedną, krótką chwilę jestem przewodnikiem. Prowadząc za rękę przez ciemny las lęków i obaw, robiąc bardzo małe kroki, tylko takie jakie Klientka jest w stanie wykonać…lecz jak wiadomo, kropla drąży skałę…dyskretna zmiana długości spódnicy, kolor przy twarzy dodający blasku a może nowy fason spodni podkreślający smukłość nóg. Prawie nic się nie zmienia a jakby wszystko się zmieniało. Dziś Klientka jest w innym momencie życia i choć pozostaje tą samą osobą, wygląda i czuje się zupełnie inaczej. Odmieniona, radosna, zadowolona ze swojego wyglądu. Jest piękna oraz czuje się piękną. Wraz z Mężem prowadzą aktywny tryb życia. Stroje jakich potrzebuje moja Klientka są w pewnym sensie takie jak kiedyś: wygodne, praktyczne, kobiece. Różnica polega na tym, że idealnie podkreślają atuty urody oraz tuszują niedoskonałości, tworząc styl który ją wyróżnia. Dzięki Pani czuję się szczęśliwa ! Ula Kamińska