Ja, które mieszka w każdym z nas


Często spotykając się z ludźmi po raz pierwszy, słyszę, że przed spotkaniem ze mną,
długo zastanawiają się, w co się ubrać albo-co ciekawsze, „boją się” jak ocenię ich
wygląd. Gdyby to było raz, pomyślałabym, że to kokieteria, lecz ponieważ
usłyszałam takie stwierdzenie wiele razy, zaczęłam zastanawiać się, o co chodzi.
Wszyscy, którzy choć trochę mnie znają, wiedzą, że ocenianie i krytykowanie
kompletnie nie leży w mojej naturze. Ani zawodowe możliwości, ani ludzie, którzy
przyzwyczajenie są, że inni się na nich wyżywają, nie mają szans w moim świecie.
Wiedzą to również Klienci, którzy wybierając współpracę ze mną, szukają wsparcia,
porady lub rozwiązania problemu, a nie „sparingu” z przeciwnikiem, z którym
mogliby wejść na biznesowy ring. A jednak jest jakieś przekonanie na mój temat,
któremu towarzyszy potrzeba bycia ocenionym a może chodzi o akceptację…
Koniec roku zazwyczaj skłania do refleksji lecz w tym, miałam wyjątkowo dużo
powodów, by przyjrzeć się sobie i poszukać odpowiedzi na, w sumie dziecinnie
proste pytania: „co”, „jak”, „komu”, „dlaczego”. Co w człowieku jest najważniejsze:
temperament, praca, pasja? Jak ubranie może sprawić, że poczujemy się lepiej
dopasowani do sytuacji? Komu potrzebny jest człowieka dobrze ubrany? Dlaczego
byle jak ubrani ludzie, sam sobie krzywdy nie czynią?
Wizerunek jako sposób ubierania, jest najbardziej widocznym odzwierciedleniem
zmiany, sprowadzającą potrzeby człowieka w tym temacie do pierwotnej postaci: by
przetrwać. By to, co w naturalny sposób na siebie zakładamy, dawało poczucie
bezpieczeństwa. I tak jak moda na fasony, modele, marki przychodzi, by następnie
przeminąć, tak uczucie oraz przeżycie, które temu towarzyszy, pozostają, ponieważ
dotykają czegoś wewnątrz. Budząc poczucie JA, które mieszka w każdym z nas.
Szczęście, gdy nie boimy się spojrzeć by zobaczyć, co wyraża. Przyglądając się jak zmiana trybu życia, wpływa na potrzeby ubraniowe, śmiem poddać w wątpliwość wartość kreowanego wizerunku jako narzędzia komunikacji. Już nie wystarczy dobrze wyglądać, by coś osiągnąć. Wygląd przestał być sposobem na przychylność, szybszy awans społeczny lub załatwienie sprawy. Tak oto wyłania się kolejna z wielkich zmian, których jeszcze większość z nas nie zauważa, lecz której rozkwit przewidują w post pandemicznej rzeczywistości. Trendy mody wyznaczać będzie NIE. Niezgoda na fałszywy wizerunek, na sztuczną pozę lub wyglądanie jak ktoś, kim się nie jest. Ludzie nie tylko w relacjach towarzyskich, lecz także w biznesie, staną się jeszcze bardziej wrażliwi: na to, co czują oraz czego nie czują do ubioru i wyglądu w wymiarze niematerialnym.  Czas ubrań, którymi można było dodać sobie pewności, przemija. Formalne dress cody, które od kilku lat ulegały “zmiękczaniu”, po miesiącach „home office”, nie wrócą w poprzedniej formie, ponieważ ludzie nie będą chcieli wtłoczyć się w ich sztywne ramy. Dbanie o wygląd i wizerunek wynikać będzie z potrzeby wyrażenia siebie, gdzie wygoda, równowaga, tolerancja dla swoich słabości oraz moda na dany trend, łączyć będą się w niewymuszony sposób, tworząc oryginalny obraz człowieka.
Jednostki, której styl dopasowany jest do okoliczności i nastroju lecz przede wszystkim odzwierciedla charakter. Wielu obecnych komentatorów mody traktuje nowe pola branży mody, jako zagrożenie. Nic bardziej mylnego, ponieważ moda na vintage oraz zrównoważoną modę z “drugiej ręki”, idealnie wkomponowują się kierunek potrzeby różnorodności oraz równowagi pomiędzy popytem a podażą. Natomiast aplikacje i sztuczna inteligencja, pomogą klientom lepiej poznać swoje potrzeby i zrozumieć siebie. Nowe sposób kupowania, będą jak odkrycie magii kina, która na początku zeszłego wieku zrewolucjonizowała sztukę. Czy to zniszczyło operę ? Nie, jedynie sprawiło, że bywanie w niej stało się bardziej przywilejem niż jedyną, możliwą opcją na obcowanie ze sztuką. Świat mody jak mało który świadomie i uważnie, dostrzega zmiany zachodzące w ludziach i ich psychice. Sztuką w nadchodzących czasach będzie przyjąć zmianę, jako prawdę najbardziej oczywistą oraz źródło możliwości. Nic tak nie wzbogaca wewnętrznego poczucia wyjątkowości, jak umiejętność poradzenia sobie z przeciwnościami losu. Życzę Państwu by doświadczenia ostatnich miesięcy, stały się inspiracją w kreowaniu autentycznego wizerunku i stylu. W zgodzie ze sobą oraz w poszanowaniu wartości otaczających nas ludzi.