Zagubić się, aby odnaleźć siebie

0-5

W czasach, gdy dążenie do doskonałości jest dla wielu wartością nadrzędną, przyjrzenie się swojemu wnętrzu może pomóc w zrozumieniu o co tak na prawdę nam chodzi.

Pewnego razu spotkałam kobietę, która poprosiła mnie o radę w jaki sposób podkreślać swoje atuty oraz jak ubierać się by wyglądać atrakcyjnie. Była piękna – od czubka głowy do czubka brody miała twarz bogini, która przypadkiem zeszła na Ziemię. Jej długie, bardzo gęste włosy opadały z wdziękiem na ramiona. Przypominała syrenę. Reszta ciała była zdeformowana, jakby ktoś zamkną całą sylwetkę w małym pudełku, gdzie nic nie jest na swoim miejscu a proporcje zostały zaburzone. Nadal była piękna. Piękna inaczej. Piękna nie dla siebie. Lecz wystarczało kilka zdań dotykających z czułością zalet, kilka komplementów na temat urody, włosów oraz koloru oczu by po jej policzkach spłynęły łzy. Jak gdyby nigdy siebie takiej nie widziała. Tamta chwila gdy doświadczyła, że oprócz całej nieatrakcyjności ciała, jest też cząstka, która sprawia, że może poczuć się piękną i dostrzec swoje zalety, była przełomowa. Pośród wielu mankamentów znalazłyśmy atuty, które od tego dnia miały znaleźć się w centrum uwagi. Powinny, ponieważ od tego zależało godne, pełne radości życie Kobiety, którą spotkałam.

Nie jest łatwo zaakceptować siebie gdy na pozór wygląda się doskonale, bez zarzutu. ale gdy mankamenty tak niepodważalnie rzucają się w oczy, są w stanie przysłonić wszystko to, co mamy do pokazania Światu…również to coś wyjątkowego, coś co pozytywnie nas wyróżnia.

Tamto spotkanie było znaczące, ponieważ w swojej pracy miałam przyjemność jeszcze kilka razy spotkać osoby ze zdeformowanym ciałem. Za każdym razem ta zewnętrzna oznaka niedoskonałości odciskała piętno na sposobie postrzegania siebie, cieniem kładąc się na krytycznej samoocenie oraz niższym poczuciu wartości.

Są jednak i tacy ludzie, których postrzegamy jako atrakcyjnych, stylowych a swoją obecnością zawsze zwracają uwagą. Jak gdyby Świat kręcił się wokół nich. Czy to zasługa Świata ? Nie ! Dzieje się tak dlatego, że oni sami takimi siebie postrzegają. Kreują Swoją Rzeczywistość.

W ubiorze chodzi nie o to co na siebie zakładamy, lecz jak to nosimy.

Co zatem powstrzymuje nas by wyróżnić siebie, gdy zadbane ciało oraz umysł właśnie podrywają się do lotu i próbują rozwinąć skrzydła ? Jak się zagubić ? Jak siebie odnaleźć ?