LETNIA SONATA – TRZY SPOSOBY JAK NOSIĆ JEANS

Jeansy są jak mała czarna. Można je nosić od rana do wieczora, łączyć na wiele sposobów i zmieniać ich charakter tak często jak swoje nastrój.

Prywatnie to moja ulubiona część garderoby i nie wyobrażam sobie życia bez jasnych: wytrych, lekko znoszone, dopasowane do figury. Zawsze z wysokim stanem, ponieważ podkreślają talii i wysmuklają biodra a przede wszystkim wydłużają nogi. Mój Fason Cud !

Jeansy stały się częścią stylu współczesnej kobiety jako wyraz niezależności, luzu i swobody. Każda epoka XX wieku dokładała coś od siebie: robotniczą wygodę oraz praktyczność lat 20-tych, hippisowskie zdobienia lat 60-tych, zmysłowe kroje sexu-disco, której królowały w latach 70-tych. Były jeszcze koniec wieku, który pokazał, że jeansy mogą być unisex – formą wyrazu wolności płci. Wszystko to po to, by w XXI wieku stać się po prostu spodniami do chodzenia, które w zależności od fasonu, kolor i jakości wykończenia, stanowią wizytówkę zarówno gustu jak i zasobności portfela.

Od niedawna  – i jest to najnowszy trend – jeansy stały się wyrazem czasów w jakich przyszło im „żyć”. Posiadły jeszcze jedną wyróżniającą cechę – sposób wytworzenia: masowy, zrównoważony, lokalny, globalny itd. Jeansy idą zawsze z duchem czasu….

Mówi się, że jeansy są niezastąpione. Że to żelazny element w szafie każdej kobiety. Podobno można je nosić do wszystkiego i nigdy nie wychodzą z mody. Czy to prawda ?

Przepis na udane jeansy: wybierz, przymierz, kup taki model w którym czujesz się wygodnie, jakby to była druga skóra. Aby były uniwersalne ważne jest byś czuła się w nich atrakcyjną, by Twoje kształty ubrane w spodnie, nadal Ci się podobały.

Jeansy na sportowo – pandemia oraz izolacja wzmocniły trend by nosić je ze sportowymi butami, bawełnianym podkoszulkiem i kurtką ( skórzaną albo jeansową). Tylko do Ciebie zależy czy stylizacja ewoluuje w stronę za bezkształtnego, swobodnego oversize czy też podkreślania talii oraz kształtowania sylwetki bardziej dopasowaną formą. To wersja raczej codzienna, uniwersalna, której styl nie narzuca skojarzeń i nie służy niczemu poza wygodą oraz komfortem.

Sexy jeans wcale nie muszą to być obcisłe biodrówki ani spodnie z poszarpanymi nogawkami; sexy mogą być każde jeansy, gdyż o tym, czy wyglądasz w nich zmysłowo, seksownie i atrakcyjnie zadecydują pozostałe elementy ubioru. Bluzka, koszula lub sweter z dekoltem, odkrytymi ramionami lub nonszalancko opadającym rękawami. Tkanina przezroczysta lub odsłaniający ciało fason. Bielizna widoczna z pod ubrania a także lekki, jedwabny top w roli bluzki. Buty na szpilce: sandały, odkryte klapki lub jesienią i zimą – kazali za kolano. 

Wieczorowe jeansy to wersja, która istniej od kiedy zaczęto w nich chodzić do teatru i opery, na premiery, gale oraz inne wydarzenia dotycząc uważane jako wieczorowe. Sztuką jest umiejętne połączenie nonszalancji jaką wnoszą do stroju jeansy z elegancją wynikającą z dress code stroju wieczorowego. Zasadą ułatwiającą stworzenie tej stylizacji bezbłędnie jest potraktowanie jeansów jako jednego, JEDYNEGO elementu codziennej garderoby. „Ramą” do nich są wyrafinowane dodatki, cenna i efektowna biżuteria, torebka jak dzieło sztuki. Warto podnieść wizualną wartość jeansów, łącząc je z jedwabną koszulą, idealnie skrojoną marynarką lub wieczorową bluzką.

Sformułowanie „miej w szafie tylko ubrania, które kochasz” wymyśliłam sama i zawsze podkreślam, że to klucz to idealnie dobranej garderoby, tworzącej niepowtarzalny styl. Doskonale dopasowane jeansy są jedną z tajemnic sztuki ubioru, bo choć powszechne i uniwersalne, dają możliwość akceptacji chwili oraz swobodę wyglądu w dowolnie wybrany sposób.